to ja

Filip Gruszczyński

Malarstwo rytmiczne

Obrazy Filipa Gruszczyńskiego są dziełami niezwykle oryginalnymi i intrygującymi. Choć autor tworzy kompozycje figuratywne, to jednak nie w oparciu o rzeczywistość, czy inspiracje wywiedzione z fotografii. Gruszczyński z jednej strony przekłada na obraz malarski język ilustracji, z drugiej zapożycza budowę formy ze stylistyki art deco w bardzo swojskim wydaniu. Jego twórczość nie jest anachroniczna, choć znacznie bliżej mu do Zofii Stryjeńskiej, niż do aktualnego, niemal hiper-realistycznego sposobu obrazowania. Tematyka prac jest czasami nieco frywolna, czasami anegdotyczna, a nierzadko też zaczerpnięta z „wielkich” tematów symbolicznych – mitologicznych, biblijnych lub symptomatycznych dla mistrzów malarstwa wieków minionych. Znajdziemy wśród nich Wieżę Babel, Sen Jakuba i dynamiczne migawki z corridy. Wszystkie te aspekty malarskiego języka Gruszczyńskiego dopełnia wyraźnie określona plama barwna, komponowana rytmicznie, momentami nawet nieco nerwowo, tak jakby podstawową inspiracją twórcy była muzyka. Jest zresztą prawdopodobne bo i w tematykę prac dość często wkrada się jazz. Warsztat twórcy to także subtelnie umieszczane elementy kolażowe, osadzające stylizowane kompozycje w rzeczywistym tu i teraz. Skrawki kolejowych biletów czy prasowych relacji są zagadką dla spostrzegawczych i puentą gry jaką malarz prowadzi z widzem. Gry której zasady są bardzo bogate i szeroko rozciągnięte – od historycznych inspiracji poprzez erudycyjną świadomość wielkich poprzedników aż po aktualną i współczesną codzienność która wąskim strumieniem sączy się na dekoracyjne płótna artysty.